Klne, krzyczę, histeryzuje.
momentami sie gubię. Zaraz się zatrzymuje i pytam siebie, czy coś rozumie. Nie wiem za wiele, jednak w życie się dopasuje. Kolorami siebie pomaluje by tęczą się otulic.
Ciemność nocy nie przeraża - swoim blaskiem ją rozjasniam.
Masło maślane. Noce są po to żeby pisać. Cokolwiek.
Litery smakują. we mnie się komponują.
Rano już inaczej je odbieram. Tylko z nocą mogą się zjednac.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz