piątek, 17 kwietnia 2015



nie,
nie jestem
nienormalna,
jestem
całkiem
normalna.

kiedy ktoś przez większą część życia powtarza Ci słowa, że jesteś nienormalna - w końcu zaczynasz w to wierzyć. słowa dudnią Ci w uszach cokolwiek robisz. w pewnym momencie każdy twój ruch wydaje ci się zniekształcony. co tylko powiesz - wydaje ci się chore, nie pasujące. cofasz się w tył i szukasz potwierdzenia w świecie, słów swojego ojca. zaczynasz mieć różne zaburzenia które sam ojciec ci wyśnił. spełniają się jego słowa. idziesz do kolejnego lekarza aby dodatkowo uwierzyć, że jesteś nienormalna. kolejne recepty. kolejne diagnozy. kolejne zalecenia.
odsyłają cię do szpitala psychiatrycznego, na oddział zamknięty. wyjesz z bólu, że nie chcesz takiej wizji przyszłości a z drugiej strony w końcu odczuwasz ulgę... masz potwierdzenie, na to kim jesteś.
i możesz żyć słowami które słyszałaś... i możesz dać im władzę nad swoim życiem.
ale też możesz znaleźć PRAWDĘ.
która jest inna.
w końcu decydujesz się zobaczyć tę drugą stronę. 
więcej argumentów za niż przeciw.
widzisz to. ale nie chcesz przestać wierzyć. bo słowa zakorzeniły się w tobie. utracisz cząstke siebie.
będziesz NORMALNA. 
a przecież ojciec nie mógł kłamać...

zakłamał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz